Kerozyna

Imię i nazwisko
Kerozyna
Lokalizacja
Warszawa, Poland
WWW
http://www.kerozyna.deviantart.com

pielęgniarka, bodypiercer, nailartist, pixelartist, general weird artist, WOW addict

  • Niedziela, 4 września 2011

  • Sobota, 3 września 2011

    • 23:35

      Wypelnione obowiazki doktoranta byly takie same, wysilek wlozony w pisanie pracy taki sam, dziedzina nauki tez taka sama. Wiec po co mnozyc ilosc tytulow

    • 23:33

      Kazdy zna swoje kwalifikacje zawodowe i ich sie powinien trzymac. Tylko lekarz ledwie dyplom dostanie juz chce by go tytulowac doktorem...

    • 23:27

      Jak lekarza dupa boli, ze pielegniarka albo ratownik medyczny dostaje po obronie pracy doktorskiej tytul doktora nauk medycznych.

  • Czwartek, 25 sierpnia 2011

    • 15:18

      Tylko czy z tak zrytą psychiką jak moja można jeszcze coś zrobic? Poza wykonaniem leukotomii, żeby się dłużej stworzonko nie męczyło. #slimak

    • 15:17

      Babcia przemocą zapisała mnie do takiego jednego magika - bioenergoterapeuty. Ma mnie przede wszystkim odchudzic. Ale ma zacząc od naprawiania mojej psyche.

    • 15:16

      [^kerozyna] Porąbana neurochemia. A może mistyka duszy.

    • 15:15

      A tego nie lubię. Zalatane przedpłudnie, dużo emocji, a potem taka emocjonalna pustka... bo coś się już wypaliło.

    • 15:14

      #Tarchomin Jeśli ktoś zna osobiście tę piękną dziewczynę z warkoczykami, która mieszka gdzieś w okolicy pętli #nowodwory jestem bardzo zainteresowana współpracą

    • 15:12

      #bodypiercing #wawapiercing Mam wielką ochotę wykonac któreś ze standardowych przekłuc osobie ciemnoskórej. Ze specjalną zniżką. W razie czego proszę o kontakt.

    • 15:09

      [^boska] Charade... najbardziej zarąbiste #suczebuty w biznesie. Mam dwie pary. Megawygodne.

  • Poniedziałek, 22 sierpnia 2011

  • Środa, 17 sierpnia 2011

  • Sobota, 13 sierpnia 2011

    • 19:59

      [^elvorien] Zbieraj kaskę, w Krakowie jest niezła klinika. Może się do nich zapiszę na odsysanie tłuszczu :))))

  • Piątek, 12 sierpnia 2011

    • 01:42

      Jakbym byla na jakims pieprzonym lotnisku- juz 4 helikopter tej nocy. Zebym chociaz miala lepszy widok z okna. Ciekawi mnie kogo tak po nocy przywoza...

  • Środa, 10 sierpnia 2011

    • 15:17

      irytuje mnie u wszelkiej masci kosmetyczek:robi cos klentowi w rekawiczkach i tymi samymi rekawiczkami dotyka dokumentow, a potem wraca do klienta.

  • Piątek, 5 sierpnia 2011

  • Środa, 3 sierpnia 2011

    • 18:30

      Kurczę, ja jadę na wesele, a wszystkie salony fryzjerskie w okolicy pozamykane "z powodu urlopu"...

    • 16:44

      [^elvorien] O przypomniałaś mi, że mam kupic żwirek, dzięki :PPP

  • Wtorek, 2 sierpnia 2011

    • 21:07

      Normalnie mam ochote otworzyc specjalizacje z epidemiologii. Bo juz mam dosc zycia w strachu ze wywala mnie z pracy bo postepuje zgodnie z zasadami.

  • Czwartek, 28 lipca 2011

    • 09:29

      [^elpanda] znaczy że to takie łyżwy są?

    • 09:28

      [^elvorien] A skąd mamusia wie, że żakiecik będzie z lumpeksu. Ja tam zamierzam na weselisku paradowac w sukni ze szmateksu i butkach demonii

  • Poniedziałek, 25 lipca 2011

    • 23:13

      I znów tkwię po uszy w diabelskiej kąpieli i ścigam się z czarnym psem...

    • 22:29

      [^kerozyna] Buty ostatecznie nie dotarły, dwa razy były zamawiane i chyba z nich zrezygnuję. To była końcówka kolekcji i pewnie już wszystko out.

  • Niedziela, 17 lipca 2011

    • 22:37

      Jeszcze jednemu pacjentowi śmierc dyszy w kark. Będą dwie trójki pod rząd.

    • 22:36

      Jakoś u mnie na oddziale sprawdza się przesąd, że pacjenci umierają trójkami. Przez jakiś czas jest spokój, potem nagle trzy zgodny jeden po drugim.

    • 22:36

      Dziewczynom skończyły się worki na zwłoki.

    • 22:35

      W ciągu jednego dnia zmarło nam 4 pacjentów. W sumie tak to się zbierało do ponad miesiąca.Dziś kolejną panią wywieźliśmy na intensywną terapię.

  • Czwartek, 14 lipca 2011

    • 04:26

      Chyba dziś szturmem wezmę bibliotekę w poszukiwaniu brakujących tomów baletek. A może wydali to w formie jednej książki? Sprawdzę!

  • Poniedziałek, 11 lipca 2011

    • 03:38

      Zakochalam sie w serii rozowe baletki. Jest taka delikatna i radosna. I wszystkie problemy tak naprawde nie sa problemami. Jak to w dziecinstwie...

  • Piątek, 8 lipca 2011

    • 07:42

      Poprzednio zamówione, z planem niezgodne, bo przypadkowe, gdzieś zaginęły w akcji. Mam nadzieję, że samolot nie spadł do morza :)))

      default picture
    • 07:31

      Jadą do mnie nowe buciki Demonii, zgodne z założonym planem zdobywania butków.

      default picture
    • 07:27

      Ale jedzenie jest dla mnie jedną z największych przyjemności życia i drakońskie tiety są zdecydowanie nie dla mnie. Pozostaje rowerek i godzinka dziennie.

    • 07:26

      Kolejny poranny kryzys tożsamości i łączności z moim ciałem. Co może go przerwac? 30kg w dół, zapewne.

  • Środa, 6 lipca 2011

    • 11:14

      Wczoraj trochę za dużo wypiłam. O 5 rano zwlekam się z łóżka, na mega kacu, i pojechałam do pracy. A na miejscu okazało się, że mam dziś dużur, tylko nocny.

  • Wtorek, 5 lipca 2011

    • 20:55

      Oddzialowa przyczepila sie do moich czerwonych wlosow. Wlosy zaraz beda brazowe. Ale nie poddam sie bez walki.

      default picture
  • Sobota, 2 lipca 2011

    • 18:35

      Najlepszym punktem programu były zdecydowanie panie robiące makijaże.

    • 18:35

      Naprawdę byłam gotowa kupic te buty,ale pan mi powiedział, że 41 nie ma w żadnym wypadku...

    • 18:34

      Było zdecydowanie za duszno, za ciemno i za mało miejsca. Nie można było dokładnie obejrzec ciuchów. Poza tym wystawcy mieli mocno ograniczoną rozmiarówkę.

    • 18:33

      Darkmarket to była jedna wielka porażka. Sama idea jest świetna. Ale potrzeba na to zdecydowanie innego lokalu.

  • Piątek, 1 lipca 2011

  • Poniedziałek, 27 czerwca 2011

    • 02:10

      No teraz to sobie jade jak w kuszetce. Tylko ja i przedzial w przedzial w pierwszej klasie

    • 00:16

      Dobrze, że siedzę przy drzwiach. Jakby co zawsze mogą pociągnąc kabel z korytarza.

    • 00:15

      Się wkurzyłam normalnie. W szynobusie, w drugiej klasie, pełno gniazdek do których można podpiąc laptopa. A w intercity, w pierwszej klasie, ani jednego.

  • Wtorek, 21 czerwca 2011

  • Czwartek, 16 czerwca 2011

    • 21:03

      [^dzierzba] Mam takiego, białego, kiedyś mi spadł i łebek mu odpadł :(((

    • 16:21

      Po zajęciach z anatomii miałam też przez krótką chwilę awersję do pomidorów. Przekrojony na pół pomidor wygląda wypisz wymaluj jak świeża ludzka nerka.

    • 16:21

      [^kerozyna] Moje zraziki w sosie miały identyczny kolor jak mięśnie tych zwłok.

    • 16:20

      Pierwsze zajęcia ze zwłokami też ciekawie wspominam. To były wysuszone, zakonserwowane zwłoki. Wróciłam do domu i wywaliłam cały zapas mięsa z lodówki.

    • 16:20

      [^kerozyna] Jak je oglądałam, to mnie fascynowały. A potem śniły mi się przez kilka tygodni.

    • 16:19

      Miałam kiedyś cwiczenia z anatomii prawidłowej w sali, w której całą jedną ścianę zajmowały półki ze zdeformowanymi płodami w słoikach.